Zaloguj się do strefy pacjenta.

Blog - Spytaj profesora

W przerwie między konferencjami mam dla Was prawdziwą bombę – artykuł z JAMA, który pokazuje że warto sięgać regularnie po naturalne, uczciwie zrobione jogurty. I po produkty wysokobłonnikowe. Ale mam na myśli jogurty nie te komercyjne, tylko te zwykłe ukiszone za pomocą zdefiniowanych szczepów, bez dodatków ulepszaczy, emulgatorów, barwników itd. A błonnik - nie z płatków komercyjnych pełnych dodanych smaków, konserwantów, witamin itd. Tylko zwykłe jak najmniej przetworzone płatki czy ziarna, orzechy lub warzywa i owoce
Czytaj całość...

Kochani pisze tego bloga i czasami myślę sobie po co ci to ? Masz tyle innych, ważniejszych rzeczy na głowie, za które ci dodatkowo dobrze płacą.Uwierzcie mi, że pisanie bloga to spory obowiązek. Kiedy jesteś celebrytą napiszesz cokolwiek, dasz zdjęcie, sypną się polubienia i masz z głowy. Kiedy jesteś „celebryckim zerem” jak ja, to oprócz wiedzy nie masz niczego co przyciąga czytelników. Wiele razy miałam ochotę zarzucić pisanie bloga – to myślenie włącza się w okresach takich jak ten, kiedy jest dużo pracy naukowej i pracy z młodzieżą na uczelni. Ale kiedy zniechęcenie sięga zenitu przychodzą takie jak ten, listy od czytelników. Wszystko znowu nabiera sensu. Jednak warto to robić. Bo czasem udaje się komuśpomóc.
Czytaj całość...

Mikrobiota jelitowa chroni przed patogenami i przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania układu immunologicznego to wiemy nie od dziś. Nasza społeczność bakterii jelitowych na ogół jest nam bardzo przyjazna i trzeba to szczerze dodać bardzo pracowita. Także na „odcinku” cieknącego jesiennie nosa! Jak poprawić sobie odporność wpływając na mikrobiota? Czyli co jeść i suplementować żeby „dobre bakterie rosły jak na drożdżach” ?
Czytaj całość...

To szczególnie ważny wpis dla rodziców. Otóż znana jest od wielu lat teoria nadmiernej higienizacji, która zakłada ze im bardziej wyszorowany i sterylny świat wokół dziecka tym więcej alergii i chorób o tle zapalnym ( infekcje ukł oddechowego, pokarmowego). A żeby jeszcze bardziej „dołożyć” przesadnym czyścioszkom, pragnę donieść (znad swojego zawalonego papierami i nigdy nie posprzątanego porządnie biurka), ze najlepiej dla mikrobioty gdyby dziecko wyrastało wraz z domowym zwierzakiem. Najlepiej z psem.
Czytaj całość...